sobota, 2 stycznia 2010

god, help the girl, she needs all the help she can get...



Zima, zima, zima, mokre buty, mokre chodniki. mokre oczy.


Pozostałości ludzkie.

niedziela, 29 listopada 2009

miasto Warszawa. Polska z okien pociągu

Z okien polskiej kolei państwowej - Aleksandrów Kujawski

Cafe Cykloza, Warszawa,ul. Hoża.
UFA, Warszawa, Al. Solidarności 82

środa, 18 listopada 2009

wyjątkowo ciepły listopad

Ponad dziesięć stopni ciepła...miasto nadal przyjazne i w dodatku jest środa, najfajniejszy dzień tygodnia.

Pojechaliśmy sobie niedaleko, zobaczyć, jak ludzie rozjeżdżają las motorami i quadami. Słońce powoli zachodziło, robiło się zimnawo, więc udało się złapać trochę ciszy.

Mimo chłodu nadal chodzę w trampkach, nie pamiętam tak ciepłego listopada.

A kaczki pływają jak pływały.

środa, 4 listopada 2009

czwartek, 29 października 2009

autumn in the city


Szaro, żółto, sucho i mokro jednocześnie. Zimnawo, odległości piesze wydłużają się.

Bezludzie.

Chmury nad dzielnicą, czekanie na deszcz, którego nie będzie. Wiatr i pył. Zapach wilgotnych liści.

Balon, którego nie widać.

poniedziałek, 19 października 2009

the reason why


Po co?

Bo lubię chodzić po mieście, tropić ukryte w zakamarkach przejawy kreatywności ludzkiej, ale i głupoty. Bo przestrzeń miejska ewoluuje, fluktuuje i zagina się. Bo ma tysiące kolorów i zapachów, choć dominuje szarość i smród spalenizny i alkoholu.

Cel?

Nie mam go. Chodzę, słucham, piszę, fotografuję. Fascynuje mnie przaśna polska estetyka i kontrastowość.